Ostra i słodka jednocześnie. Sprawca płaczu.
Cebula.
Czy wiesz, że cebula należy do rodziny zwanej "czosnek"? Tak tak! Czosnek :)
Ta niezwykła roślina ma dużo witamin i działanie bakteriobójcze, wzmacnia odporność - choć pewnie te wszystkie rzeczy wiesz. Ja najbardziej lubię "Red Baron"- cebulę czerwoną, charakteryzującą się fioletowoczerwoną barwą łuski i stosunkowo łagodnym smakiem.
Jak zatem z cebuli wyczarować prawdziwego barona podniebienia?
Przepis jest banalnie prosty!
Co kupić:
- cebule czerwoną (ilość jak - jak kto lubi)
- pietruszka zielona pęczek
- mięta świeża pęczek lub w doniczce
- cytryna
- limonka
- sól
- pieprz
Pyszny dodatek do sałatek, mięsa czy chleba z masłem:
Cebule obieramy i kroimy w bardzo cieniutkie piórka. Pietruszkę -część liściastą -siekamy. Miętę siekamy. Po równo tyle mięty ile pietruszki. Ja lubię dużo! Wszystkie składniki przekładamy do miski. Wyciskamy sok z cytryny i limonki. Limonkę dodatkowo oskrobujemy se skórki. Solimy i pieprzymy. Polecam sól gruboziarnistą i pieprz świeżo mielony. Mieszamy. Odstawiamy do lodówki na minimum godzinę.
Wszystko!
Po godzinie w miseczce odkryjesz mieszankę cudownych aromatów. Orzeźwiające, lekko pikantne i co najważniejsze nadal chrupiące.
Polecam zwłaszcza osobom, które nie lubią ostrego zapachu i smaku lub mają problem z bólem brzucha (żołądka) po zjedzeniu świeżej cebuli.
Smacznego!

Komentarze
Prześlij komentarz